Przez większość XX wieku aborcja była zabiegiem. Wykonywał go lekarz, w gabinecie albo na sali operacyjnej, narzędziami. Dziś coraz częściej wygląda inaczej. Kobieta dostaje dwa rodzaje tabletek, połyka je w domu, a do poronienia dochodzi kilka godzin później, w łazience lub w łóżku. Lekarza przy tym nie ma.
Jak to działa
Aborcja farmakologiczna polega zwykle na przyjęciu dwóch leków. Pierwszy, mifepriston, blokuje działanie progesteronu, hormonu, który podtrzymuje ciążę. Zarodek lub płód przestaje być odżywiany. Drugi, mizoprostol, przyjmowany po jednym lub dwóch dniach, wywołuje skurcze macicy i wydalenie ciąży.
Światowa Organizacja Zdrowia w wytycznych z 2022 roku uznała, że do 12. tygodnia ciąży kobieta może przeprowadzić całą procedurę samodzielnie, jeśli ma dostęp do rzetelnej informacji i w razie potrzeby do opieki medycznej.
Skala zmiany
W Stanach Zjednoczonych, według Instytutu Guttmachera, w 2023 roku aborcje farmakologiczne stanowiły 63 procent wszystkich aborcji przeprowadzonych w systemie opieki zdrowotnej, wobec 53 procent w 2020 roku. Coraz więcej z nich odbywa się przez telemedycynę: lekarz rozmawia z kobietą przez internet, a tabletki przychodzą pocztą. W 2020 roku taką formę oferowało 7 procent placówek przepisujących te leki, w 2022 roku już 31 procent.
W Polsce, gdzie dostęp do legalnej aborcji jest bardzo ograniczony, tabletki zamawiane przez internet z zagranicy stały się główną drogą dla kobiet, które chcą przerwać ciążę. Polskie prawo nie karze kobiety, która sama przerywa swoją ciążę. Karze natomiast pomoc w przerwaniu ciąży niezgodnym z ustawą. W 2023 roku sąd pierwszej instancji skazał Justynę Wydrzyńską, działającą na rzecz dostępu do aborcji, za przekazanie tabletek kobiecie w ciąży.
Gdzie jest lekarz?
W tym modelu lekarz zostaje odsunięty od samego wydarzenia. Nie widzi ekranu USG w trakcie zabiegu, nie trzyma narzędzi, nie ogląda tego, co zostało usunięte. Wypisuje receptę albo prowadzi rozmowę na ekranie. Resztę robi kobieta.
Dla wielu lekarzy to ulga. Zabieg chirurgiczny w drugim trymestrze bywa dla personelu ciężkim doświadczeniem, o czym piszą sami lekarze wykonujący aborcje. Tabletka zdejmuje z nich ten widok.
Ale czy zdejmuje też odpowiedzialność?
Pytanie o współsprawstwo
W etyce od dawna rozróżnia się tego, kto działa bezpośrednio, i tego, kto umożliwia działanie. Farmaceuta, który wydaje truciznę wiedząc, do czego posłuży, nie jest niewinny tylko dlatego, że sam jej nie podał. Lekarz, który przepisuje lek, wie, jaki będzie skutek. Wie to dokładniej niż ktokolwiek inny.
Z drugiej strony zwolennicy aborcji farmakologicznej przypominają, że to przesuwa decyzję i czyn tam, gdzie ich zdaniem powinny być: do kobiety. Lekarz staje się doradcą, nie wykonawcą. Według nich to nie ucieczka od odpowiedzialności, ale uszanowanie autonomii pacjentki. Podkreślają też, że ta metoda jest bezpieczna i skuteczna, a dla wielu kobiet mniej obciążająca niż zabieg.
Co traci kobieta, a co lekarz
Jest jeszcze jedna strona tej zmiany, o której mówi się rzadziej. W zabiegu chirurgicznym to lekarz widzi płód. W aborcji farmakologicznej widzi go kobieta, sama, w domu, często bez przygotowania. Dla części kobiet to doświadczenie bywa trudne, zwłaszcza gdy nikt ich wcześniej nie przygotował na to, co zobaczą.
Lekarz zostaje więc oszczędzony, a ciężar, który dotąd dźwigał, przechodzi na pacjentkę. Czy na pewno tego chce medycyna, która ma „najpierw nie szkodzić”?
Pytanie bez prostej odpowiedzi
Aborcja farmakologiczna nie zmienia tego, czym jest przerwanie ciąży. Zmienia tylko to, kto na nie patrzy. Dla lekarza, który się nad tym zastanawia, pytanie brzmi: czy moja ręka na recepcie znaczy mniej niż ręka na narzędziu?
Pytanie do lekarzy
Czy przepisywanie leków poronnych jest dla Was czymś innym niż wykonanie zabiegu? Czy pacjentki wracają z pytaniami albo trudnymi przeżyciami po aborcji w domu? Można o tym napisać, także anonimowo, przez formularz kontaktowy.
Źródła
- World Health Organization, Abortion care guideline, Genewa 2022.
- Guttmacher Institute, Medication Abortion Accounted for 63% of All US Abortions in 2023—An Increase from 53% in 2020, 2024 – guttmacher.org.
- Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, art. 152.
- Relacje prasowe z wyroku w sprawie Justyny Wydrzyńskiej, marzec 2023.