Spór o aborcję zwykle dotyczy lekarzy, którzy przerywają ciążę. Ta historia dotyczy lekarzy, którzy w porę nie zakończyli ciąży, choć ratowało to życie pacjentki. Nie chodzi w niej o przekonania. Chodzi o czas.
Co się stało
We wrześniu 2021 roku do Szpitala Powiatowego w Pszczynie trafiła 30-letnia Izabela. Była w 22. tygodniu ciąży, odpłynęły jej wody płodowe. Wcześniej u dziecka stwierdzono ciężkie wady rozwojowe. Następnego dnia zmarła we wstrząsie septycznym. Zostawiła kilkuletnią córkę.
Rodzina od początku twierdziła, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży. Kontrola NFZ wykazała w szpitalu liczne nieprawidłowości w organizacji i jakości opieki i nałożyła karę blisko 650 tysięcy złotych. Rzecznik Praw Pacjenta stwierdził naruszenie praw pacjentki. Śmierć Izabeli wywołała w całej Polsce protesty pod hasłem „Ani jednej więcej”.
Wyroki
17 lipca 2025 roku Sąd Rejonowy w Pszczynie uznał trzech lekarzy za winnych narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Jeden z nich został też skazany za nieumyślne spowodowanie jej śmierci. 3 marca 2026 roku Sąd Okręgowy w Katowicach rozpatrzył apelacje:
- lekarz dyżurny popołudniowej zmiany: rok i sześć miesięcy bezwzględnego więzienia,
- lekarz izby przyjęć z porannej zmiany: rok i trzy miesiące bezwzględnego więzienia,
- zastępca ordynatora: wyrok zaostrzony z roku w zawieszeniu do roku bezwzględnego więzienia.
W pierwszej instancji sąd orzekł też wieloletnie zakazy wykonywania zawodu. Obrońca zastępcy ordynatora zapowiedział kasację do Sądu Najwyższego. Postępowanie przed sądem lekarskim wciąż trwa.
Czy winna była ustawa?
W 2021 roku wielu komentatorów wiązało śmierć Izabeli z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 roku, który wykluczył przerywanie ciąży z powodu wad płodu. Według tej interpretacji lekarze bali się zakończyć ciążę, dopóki serce płodu biło, bo obawiali się zarzutów karnych.
Proces pokazał obraz bardziej złożony. Prokuratura podkreślała, że dwaj lekarze, którzy złożyli wyjaśnienia, nie powoływali się na wyrok Trybunału. Prawo również wtedy pozwalało przerwać ciążę, gdy zagrażała życiu lub zdrowiu kobiety, bez ograniczenia tygodnia ciąży. Sąd ocenił więc nie przepisy, ale postępowanie lekarzy: nie podjęli działań, których wymagała sytuacja zagrażająca życiu.
Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski mówił po wyroku, że tej śmierci można było uniknąć. Zwracał jednak uwagę, że lekarze naprawdę boją się odpowiedzialności karnej, co sprzyja medycynie defensywnej. Samorząd lekarski od lat postuluje system rekompensat bez orzekania o winie, w którym poszkodowani szybciej dostają odszkodowanie, a lekarze nie muszą bać się więzienia za błąd.
Medycyna defensywna
Medycyna defensywna to sytuacja, w której lekarz podejmuje decyzje przede wszystkim po to, by uchronić siebie przed odpowiedzialnością, a nie by jak najlepiej pomóc pacjentowi. W położnictwie może to oznaczać czekanie, aż serce płodu samo przestanie bić, zamiast aktywnego zakończenia ciąży, nawet gdy stan matki się pogarsza.
Po Pszczynie, a potem po podobnej śmierci pacjentki w Nowym Targu w 2023 roku, samorząd lekarski i konsultant krajowy wydali wytyczne postępowania w takich sytuacjach. Prawo i etyka lekarska są tu zgodne: gdy życie matki jest zagrożone, zakończenie ciąży jest leczeniem.
Co mówią obie strony
Zwolennicy liberalizacji prawa widzą w Pszczynie dowód, że restrykcyjne przepisy zabijają: nawet jeśli formalnie pozwalają ratować kobietę, tworzą atmosferę strachu, w której lekarze zwlekają.
Przeciwnicy aborcji odpowiadają, że Pszczyna to przypadek błędu lekarskiego, a nie skutek prawa. Polskie przepisy zawsze dopuszczały ratowanie życia matki, a etyka katolicka, na którą często się powołują, nie zabrania leczenia, które ratuje matkę, nawet jeśli jego skutkiem jest śmierć dziecka. Według nich obarczanie winą ustawy odwraca uwagę od rzeczywistych zaniedbań.
Pytanie, które dotyczy wszystkich
Niezależnie od poglądów na aborcję, Pszczyna stawia pytanie o odwagę lekarza. O moment, w którym trzeba zdecydować, choć każda decyzja ma swoją cenę. Lekarz, który przerywa ciążę bez wskazań, i lekarz, który nie zakończy jej, gdy umiera matka, łamią tę samą zasadę: najpierw nie szkodzić.
Pytanie do lekarzy
Czy w Waszym szpitalu po Pszczynie zmieniły się procedury postępowania przy zagrożeniu sepsą u ciężarnej? Czy odczuwacie strach przed odpowiedzialnością, który wpływa na Wasze decyzje? Można o tym napisać, także anonimowo, przez formularz kontaktowy.
Źródła
- Śmierć Izabeli z Pszczyny. Sąd wydał prawomocne wyroki, lekarze skazani, Polsat News, 3 marca 2026 – polsatnews.pl.
- Prawomocny wyrok w procesie trzech lekarzy w sprawie śmierci ciężarnej Izabeli w szpitalu w Pszczynie, TVN24, 3 marca 2026 – tvn24.pl.
- Jest wyrok sądu: lekarze skazani na więzienie za śmierć Izabeli z Pszczyny, „Gazeta Lekarska”, lipiec 2025 – gazetalekarska.pl.
- Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, art. 4a.
- Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r., sygn. K 1/20.