Zapytaj lekarza, co jest najważniejszą zasadą jego zawodu, a najpewniej usłyszysz: primum non nocere, po pierwsze nie szkodzić. Zapytaj, skąd ta zasada pochodzi, a usłyszysz: z przysięgi Hipokratesa. Pierwsza odpowiedź jest dobra. Druga jest błędna. A to, czego w tej przysiędze naprawdę szukać, jest znacznie mniej wygodne.
Skąd naprawdę pochodzi „primum non nocere”
Łacińskiej formuły „primum non nocere” nie ma ani w przysiędze, ani w żadnym innym tekście z czasów Hipokratesa. Teksty hipokratejskie pisano po grecku, a najbliższa myśl pojawia się w traktacie Epidemie, nie w przysiędze: lekarz ma pomagać, a przynajmniej nie szkodzić.
Samą łacińską maksymę prześledził w 2005 roku farmakolog kliniczny Cedric M. Smith. Według jego ustaleń najwcześniejsze znane przypisanie tej formuły pochodzi z książki Thomasa Inmana z 1860 roku, który przypisał ją XVII-wiecznemu angielskiemu lekarzowi Thomasowi Sydenhamowi. Do powszechnego obiegu weszła dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Zasada, którą powtarza się jako „hipokratejską”, ma więc w obecnej postaci niecałe dwieście lat.
Co w przysiędze jest
Przysięga, choć tradycyjnie przypisywana Hipokratesowi, powstała najpewniej w V lub IV wieku przed Chrystusem i większość badaczy nie uważa, by napisał ją on sam. Jej najbardziej znany fragment brzmi, w wiernym przekładzie, mniej więcej tak:
Nikomu, nawet na jego prośbę, nie podam śmiertelnego środka ani nie będę takiego doradzał. Podobnie nie dam kobiecie środka poronnego. Czysto i świątobliwie zachowam moje życie i moją sztukę.
Dwa zakazy stoją obok siebie, połączone słowem „podobnie” (gr. homoiōs). Autor przysięgi traktuje je jako sprawy tego samego rodzaju: w obu przypadkach lekarz miałby użyć swojej wiedzy, by spowodować śmierć.
Najmocniejszy argument przeciwny
Uczciwość wymaga powiedzieć, że nie wszyscy czytają ten fragment tak samo. W greckim oryginale mowa dosłownie o pessos phthorios, czyli o poronnym pessarium: nasączonym środkami tamponie wprowadzanym do pochwy. Część badaczy zwraca uwagę, że przysięga nie wymienia innych metod, np. doustnych, i że pessaria groziły groźnymi zakażeniami. Zakaz mógł więc dotyczyć niebezpiecznej metody, a nie aborcji jako takiej.
Ten spór jest stary. Już w II wieku Soranus z Efezu, autor podręcznika ginekologii, pisał o lekarzach, którzy rozumieli przysięgę jako zakaz wyłącznie środków poronnych w tej jednej postaci i dopuszczali przerwanie ciąży, gdy zagrażała życiu matki.
Co na to najstarszy świadek
Najstarsze zachowane odniesienie do przysięgi pochodzi jednak od rzymskiego lekarza Scriboniusa Largusa, który pisał około 43 roku po Chrystusie, a więc wcześniej niż Soranus. Scribonius nie miał wątpliwości: według niego Hipokrates przekazał zawodowi przysięgę, na mocy której żaden lekarz nie poda ani nie wskaże kobiecie w ciąży środka, który usuwa poczęte dziecko. Nie pisze o jednej metodzie. Pisze o celu.
Do tego dochodzi samo zestawienie w tekście. Jeśli zakaz podawania śmiertelnego środka nie dotyczy jednej konkretnej trucizny, tylko zabijania w ogóle, trudno uznać, że połączony z nim słowem „podobnie” zakaz dotyczy jedynie techniki, a nie skutku.
Dlaczego to ma znaczenie dziś
Nikt nie twierdzi, że starożytny tekst rozstrzyga współczesne spory. Przysięga zaczyna się od wezwania Apollina i Asklepiosa, zakazuje też np. operowania kamicy, a dziś mało który lekarz ją składa. Ale ten fragment pokazuje coś ważnego: zawód lekarza od początku definiował się nie tylko przez to, co wolno, ale też przez to, czego lekarz nie zrobi, nawet na prośbę pacjenta.
Współczesna medycyna chętnie powołuje się na „primum non nocere”, zasadę, której w przysiędze nie ma, a o zdaniu, które w niej jest, mówi niechętnie. Warto zapytać dlaczego.
Również powojenna Deklaracja Genewska, pomyślana jako nowoczesna wersja przysięgi, zawierała w 1948 roku zobowiązanie do najwyższego szacunku dla życia ludzkiego od chwili poczęcia. W 1983 roku zastąpiono je sformułowaniem „od jego początku”, a w 2005 roku usunięto i tę wzmiankę. O tym, jak i dlaczego zmieniały się przyrzeczenia lekarskie, napiszę w następnym tekście.
Pytanie do lekarzy
Jeśli jesteś lekarzem albo studentem medycyny: czy podczas studiów ktoś omawiał z wami ten fragment przysięgi? A jeśli tak, w jaki sposób? Chętnie przeczytam odpowiedzi, także krytyczne, przez formularz kontaktowy.
Źródła
- Smith C. M., Origin and uses of primum non nocere – above all, do no harm!, „The Journal of Clinical Pharmacology” 2005, 45(4), s. 371–377.
- Hipokrates, Przysięga; Epidemie, ks. I.
- Scribonius Largus, Compositiones, przedmowa (ok. 43 r.); omówienie: Encyclopaedia Romana, University of Chicago.
- Soranus z Efezu, Ginekologia, I.19.60.
- Martin P., Healing Heroes: surveying the Greek text of the Hippocratic Oath, Fukushima Medical University 2020 (PDF).
- Veatch R. M., Guidry-Grimes L. K., The Basics of Bioethics, Routledge 2019 (historia zmian Deklaracji Genewskiej).